Od psychiki do psychosomatyki

Od psychiki do psychosomatyki

Wymiany artystyczne polegające na wzajemnym graniu spektakli we współpracujących ze sobą ośrodkach z różnych krajów albo zapraszanie choreografów z zagranicy do siebie, by ułożyli spektakl na lokalny zespół, są dosyć częste. Ale odtwarzanie autorskiej choreografii z obcym zespołem tancerzy, choć oczywiście się zdarza, już tak popularnym działaniem nie jest. A szkoda, bo to jedna z najważniejszych praktyk pozwalających dłużej zachować żywe, niematerialne dziedzictwo twórców tańca (poza oczywiście zapisem wideo czy zapisem labanowskim). 

Odtworzenie istniejącej już choreografii na zupełnie nowy zespół z innego kraju mieliśmy okazję zobaczyć podczas siódmego dnia 20. Międzynarodowego Festiwalu Tańca Zawirowania. 23 czerwca 2024 r. w Centrum Teatru i Tańca Zawirowania wystąpił bowiem portugalski zespół Companhia de Dança de Almada (Almada Dance Company), który zatańczył nową wersję pracy włoskiego choreografa, pracującego m.in. w Niemczech, Briana Scalini, pierwotnie zrealizowaną na inną trójkę tancerzy. Bruno Duarte, Mariana Romão i Vítor Afonso najpierw uczyli się przez kilka dni całości z nagrania wideo, a następnie przez kolejne sześć dni pracowali już pod okiem twórcy „Wuthering days”. 

„Wuthering days” trwają tylko 15 minut, bo w swym założeniu są etiudą festiwalową, mającą walczyć o nagrody w konkursach/festiwalach tanecznych, których regulamin ściśle określa czas trwania zgłaszanych prac. Spektakl, choć był krótki, naprawdę warto zobaczyć – został precyzyjnie zaprojektowany w każdym detalu. 

Tytułowe „Wietrzne dni” to nie tylko określenie związane z naturą, mają one przywodzić na myśl to, co przeżywamy w przypadku wiatru halnego, a może nawet to synonim amerykańskiego Blue Monday – „najbardziej depresyjnego dnia w roku”. Gdy na scenie pojawia się trójka tancerzy ubranych częściowo w błyszczące stroje z niebieskiego lateksu (kostiumy stworzyli Martina Drieschner i Brian Scalini) – pierwszym skojarzeniem są superbohaterowie z filmów czy gier komputerowych. Wkrótce, zupełnie niepodobnie do tych postaci bez skaz, okazuje się, że targają nimi silne emocje, są pełni frustracji, a wzajemne relacje między dwoma mężczyznami a kobietą wywołują w nich agresję, zazdrość i wściekłość, którą trudno zatrzymać. 

Ale „Wuthering days” opiera się nie tylko na wielkich emocjach, to taneczny obraz także psychosomatycznych reakcji. W miarę rozwoju akcji z ciał performerów zaczyna się wydobywać silny stres, ich dłonie drżą niekontrolowanie; co ciekawe to właśnie na tym dygocie – początkowo niedostrzegalnym, ukrywanym i pozbawionym znaczeń, a później narastającym – zbudowano cały finał przedstawienia. Wybicie w nim na pierwszy plan właśnie tego, co mało dostrzegalne (ale męczące, symboliczne) niejednego zaskoczy, bo jest odwróceniem tego, co często w spektaklach tańca współczesnego widzimy: klamr ruchowych czy monumentalnych zakończeń przy wzniosłej muzyce. Tu zaś najważniejszą sceną jest uspokojenie małego, niekontrolowanego gestu i... – jak w filmie czy w terapii psychologii zorientowanej na proces – skierowanie całego światła, całej naszej uwagi na cielesną reakcję, jej ważny detal i uwolnienie z niego, a co za tym idzie dokonanie wielkiej rzeczy: oczyszczenia, uspokojenia, wyzwolenia. 

Czy to jednak rozwiązuje głębsze problemy? Nie bardzo, jakby Almada Dance Company, obnażając te nasze ludzkie dysfunkcje, niemożności porozumienia, chciała nam powiedzieć, że nie ma na tym świecie idealnych superbohaterów... 

Sandra Wilk, Strona Tańca 

„Wuthering days” Companhia de Dança de Almada (Almada Dance Company), choreografia: Brian Scalini, wykonanie: Bruno Duarte, Mariana Romão, Vítor Afonso, kostiumy: Martina Drieschner, Brian Scalini, dyrektor techniczny: Paulo Santos, nuzyka: Roly Porter „Mass” i „Blind Blackening”, organizacja i produkcja: Companhia de Dança de Almada – Ca.DA, pokaz w ramach: 20. Międzynarodowy Festiwal Tańca Współczesnego, pokaz: Centrum Teatru i Tańca Zawirowania, 23.06.2024