Pierwszy – szczęśliwy – krok

My Fierce Ignorant Step, foto: WILK

Spektakl „My Fierce Ignorant Step” – 8 i 9 stycznia 2026 r. inaugurujący działalność Pawilonu Tańca i Innych Sztuk Performatywnych – jest przykładem choreografii, której przebieg niezwykle trudno opisać, ale bardzo łatwo wyrazić jej ideę. To radość tańca. Bezkresna radość, nieograniczona zabawa ruchem, powrót, wyzwolenie, uwolnienie. Bez żadnych ozdobników. Bez żadnych alegorii. Bez żadnych ukrytych znaczeń. My w ruchu. Czy trzeba czegoś więcej?

10 osób na scenie. 10 osób patrzących wprost na publiczność. Nie spuszczających z nas wzroku. Łapiących bezpośredni kontakt. Zaczynający swój taniec od mikroruchów. Wszyscy razem, wszyscy tak samo. Synchroniczny układ ogląda się początkowo jednostkowo, wyławiając i obserwując pojedyncze osoby – to naturalne, że wpierw patrzymy na człowieka, który – jak się wydaje – złapał z nami jakiś kontakt, a nie na grupę. A jednak szło o grupę.

W rozmowie pospektaklowej zespół prowadzony przez greckiego choreografia Christosa Papadopoulosa został nazywany tanecznym plemieniem, ale to nie jest dobre określenie. Plemię realizuje swe cele zbiorowo, ale choć wszyscy wnoszą do planu to, co mają najlepszego, to każdy członek plemienia działa inaczej. Jedni polują, drudzy zbierają, wojownicy odpowiadają za co innego, niż starszyzna, a nad koordynacją wszystkiego panuje wódz. Lider społeczności.

10-osobowa grupa Papadopoulosa nie była takim plemieniem, raczej przywodziła na myśl... ocean. Wielki ocean, w którym ruch płynął jak fala. A im dłużej grzbiet tej fali łagodnie wybrzuszał gładkie lustro wody, tym głębiej rozumieliśmy, że nie jest tu istotny ruch pojedynczych ryb, ale ruch ławicy, którą wspólnie stanowią.

Grupa płynęła razem. Nie miała przewodnika. Była jednością. Jednością tworzącą przestrzeń wspomnienia, w którym mieliśmy się zatopić. Za jedynego lidera można uznać tu jedynie, nieobecnego na scenie, choreografa, który zaproponował swoim tancerkom i tancerzom zadanie niemal nie do wykonania. Kilkudziesięciominutowy układ kroków i ruchów, jakiego zapamiętanie balansuje na granicy możliwości ludzkiej pamięci, także pamięci ruchowej. Aby sobie z tym wyzwaniem poradzić członkowie zespołu (Themis Andreoulaki, Maria Bregianni, Amalia Kosma, Georgios Kotsifakis, Sotiria Koutsopetrou, Tasos Nikas, Spyros Ntogas, Ioanna Paraskevopoulou, Danae Pazirgiannidi, Adonis Vais) musieli ze sobą współpracować, musieli się wspierać, pomagać sobie wzajemnie. Musieli, bo inaczej by się nie udało.

I tańczą, tańczą bez końca. W wyraźnym rytmie, rozbudowującym się, powoli narastającym, jak w transie. Z biegiem czasu ich ruch staje się bogatszy, do impulsów płynących przez ciała dochodzi ruch korpusów, gesty miękną, tancerze zaczynają zmieniać i zamieniać swoje pozycje na scenie, wykonywać sekwencje w różne strony, mieszając się, pokrzykując. Wszystko tętni, emocje się nabudowują, aż do kulminacyjnego momentu w środku spektaklu, w którym dwoje wykonawców… po prostu łapie się za rękę i robi kilka kroków w stronę widowni. Jakby krzyczeli: patrzcie, przyjrzyjcie się, oto ta chwila. Chwila trwająca ledwie ze dwie, może trzy sekundy. Ale jedyna z bezpośrednią interakcją w całym spektaklu. Papadopoulos mówił później, że w tej abstrakcyjnej opowieści o powrocie do czasów młodości, do czasów nastoletnich, jest to dla niego bardzo ważny moment, który chciałby zapamiętać.

Rozumiem. Był jak pierwsze odkrycie bliskości. Może nawet miłości.

Ja „My Fierce Ignorant Step” odczytałam nieco inaczej, niż pierwotne założenia choreograficzne. W ogołoconej ze wszelkiej scenografii przestrzeni spektakl ten był dla mnie nie tylko obrazem radości tańca, radości z ruchu ale i drogowskazem do powrotu do korzeni. Pod koniec tej choreografii w muzyce pobrzmiewa muzyka etniczna, ludowa, która staje się zaskakującym kontrapunktem do otaczających nas od samego początku elektronicznych dźwięków i beatów. Ruch też się zmienia, przez moment staje się fuzją ruchów tańca etno z różnych kultur, by za chwilę wrócić na swe obserwowane od początku tory, tyle że z jeszcze większą dynamiką.

W sumie chodzi o to samo, ale jednak przepuszczałam całość przez życie dorosłe, by na końcu dopiero wskoczyć tam, gdzie zaczął swe choreograficzne badanie Christos Papadopoulos.

Jak ten spektakl ocenić? To zależy od podejścia. Komu udało się pozbyć oczekiwań, że będą spektakularne pokazy fizycznej gibkości, skoki, fabularyzowana akcja, że „coś” się wydarzy i po prostu płynął razem z tancerzami, ten widział, że to wszystko i tak się wydarzyło. Mógł zobaczyć skok w przeszłość, niebywałą sprawność i wytrzymałość całego zespołu i to spektakularne „coś”. Kto umiał patrzeć ten widział jak z biegiem czasu tańczący się rozluźniają, jak pokonują ból i wysiłek, a później już nie czują zmęczenia, są w radości tańca, we wspólnej szczęśliwości. Kto zanurzył się w tym oceanie współpracy, w tej ławicy, w tej wielkiej kolektywności, ten widział jak zmieniają się twarze tancerzy, z tych poważnych i skupionych w uśmiechnięte i beztroskie. Ci, którzy przestali siedzieć w napięciu, zablokowani, bo pewnych rzeczy „nie wypada” na gali otwarcia ważnej instytucji, ci świetnie się bawili. Wyszli uniesieni, podbudowani. Wystarczyło dać sobie prawo, żeby wpłynęła w nas ta radość. Dla mnie to był wspaniały wieczór.

A komu się to wszystko nie udało, ten nic nie zrozumiał.

Sandra Wilk, Strona Tańca
www.stronatanca.pl

My Fierce Ignorant Step”, koncepcja i choreografia: Christos Papadopoulos, taniec i współpraca: Themis Andreoulaki, Maria Bregianni, Amalia Kosma, Georgios Kotsifakis, Sotiria Koutsopetrou, Tasos Nikas, Spyros Ntogas, Ioanna Paraskevopoulou, Danae Pazirgiannidi, Adonis Vais, konsultant dramaturgiczny: Alexandros Mistriotis, muzyka: oryginalna Kornilios Selamsis, kompozytor współpracujący: Jeph Vanger, scenografia: Clio Boboti, projekt kostiumów: Maria Panourgia, projekt oświetlenia: Stefanos Drousiotis, trening wokalny: Apostolis Psichramis, asystent choreografa: Sevasti Zafeira, asystent scenografa: Aggeliki Vasilopoulou-Kampitsi, asystent projektanta kostiumów: Panayiotis Renieris, koordynacja i produkcja: Zoe Mouschi – Rena Andreadaki, kierownik oświetlenia podczas trasy: Alexandros Mavridis, kierownik scenografii podczas trasy: Marilena Kalaitzantonaki & Aggeliki Vasilopoulou-Kampitsi, inżynier dźwięku: Kostis Pavlopoulos, kierownik touringu: Konstantina Papadopoulou, autor projektu: Christos Papadopoulos/The Lion and the Wolf, specjalne podziękowania dla: Euripidesa Laskaridisa, Sotirisa Melanosa i Filanthi Bougatsou, zlecenie i produkcja Onassis Stegi przy wsparciu Dance Reflections by Van Cleef & Arpels, współproducenci: Théâtre de la Ville (Paryż, Francja), Julidans (Holandia), Romaeuropa Festival (Włochy), Théâtre d'Orléans / Scène nationale (Francja), LAC Lugano Arte e Cultura (Szwajcaria), December Dance Concertgebouw Brugge (Belgia), One Dance Festival (Bułgaria), Festival de Marseille (Francja), I Teatri di Reggio Emilia (Włochy), pokazy w ramach „Weekend otwarcia Pawilonu Tańca i Innych Sztuk Performatywnych”, pokazy: Pawilon Tańca, 08.01.2026 i 09.01.2026, recenzowany pokaz: 09.01.2026